autor: Janusz Andrzejczak
tytuł: Tajemnia
wydawca: Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział Warszawa
i Instytut Literatury
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: listopad 2020
nr wydania: I
liczba stron: 124
format: 125×200 mm
numer ISBN: 978-83-66359-86-4 oraz 978-83-938439-6-1
rysunki: Janusz Andrzejczak
cena: 20,00 zł

Redakcja tomu: Andrzej Appel
Korekta: Małgorzata Strękowska-Zaremba
Projekt graficzny i skład: Tunia

Redakcja serii:
Piotr Müldner-Nieckowski
Anna Nasiłowska
Małgorzata Karolina Piekarska


O książce:

Las jako poetyckie uniwersum? To wcale nie tak rzadkie w literaturze ostatnich lat. Wiersze Janusza Andrzejczaka również wpisują się w ten nurt, tyle że na własnych zasadach. Ta poezja czerpie pełnymi garściami z tradycji ballady, urzekając śpiewnością i gawędziarską swobodą. Pcha ku tajemnicy i sprowadza na ziemię, bawi i przygnębia. Bo te wszystkie jasne polany i mroczne knieje w gruncie rzeczy nosimy w sobie.

Andrzej Appel

Sosny rosną ku Niebu. Przedziwnia.
Puszcza utkana jest wiatrem i mgłą. Łagodnia.
Żurawie odlatują i przylatują. Ulotnia.
Drogi i bezdroża. Powłóczystość.
Las jest żywiołem. Wzruszająca miłość, głębia, muzyka i cierpienie. Tajemnia.
Oto poeta, malarz – Janusz Andrzejczak.

Jerzy Binkowski

O autorze:

Janusz Andrzejczak urodził się w Toruniu 11 stycznia 1956 roku. Człowiek lasów, dróg, duktów i bezdroży. Zadebiutował zaledwie 10 lat temu. Odnaleźli go poeci: fotografii – Anna Worowska, aktorstwa – Anna Polony, słowa pisanego – Jan Leończuk i Leszek Długosz. Dalej samo poszło, prawie bez jego udziału.

Książki:

  • Takijeden – Książnica Podlaska, Białystok, 2011
  • Łagodnia – Wydawnictwo Arcana, Kraków, 2012
  • Ulotnia – Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń, 2013
  • Przedziwnia. Ballada o Genku – Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń, 2015
  • Powłóczystość. Drogami, bezdrożami Podlasia – Książnica Podlaska, Białystok, 2017

Wkrótce ukaże się jego pierwsza proza.


Fragmenty:

CZYJ TO PTAK…

Czyj to ptak najrzadszy z rzadkich
zamotany w jakich sieciach
z czyich rąk lub z czyjej klatki
do mej pustki dziś przyleciał

Skąd ten ptak wśród nocy głuchej
w mojej chwili i nie chwili
nocy się nastroszył puchem
przez czyjś sen ku mnie zakwilił

Czemu przy mnie uwił gniazdo
ze snów moich z przyszłej jawy
aż mój anioł zbiegł ku gwiazdom
diabeł mój do pełni zawył…

KOCHAM CIĘ

Kocham Cię
śliczna moja
wesoła i smętna
za to Cię kocham
że oczu od Ciebie nie mogę oderwać
moja piękna

Za Twoją niezłomność Cię kocham  
za to że jesteś w moich lasach
na łąkach na polanach
moja kochana

I za to Cię kocham
że jesteś w świątyniach kapliczkach
w ludziach i prochach
za to wszystko
i za o wiele wiele więcej
Cię Polsko kocham

ILE TO WARTE

Ile to wszystko warte
ile
kilka pomiętych kartek
podróżny bilet
strzęp mchu w kieszeni
igliwie w butach
domyślny ledwo zenit
noc ledwo przeczuta
żaby majem czerwcem
miłosne dwie ważki
splecione w serce

Co dla innych
kurzawą pyłem
iluzją żartem
tylko tego mi trzeba
i tyle
tyle to warte

JA I DROGA

Nie będą mnie obchodzić
żadni ludzie i przedmioty żadne
tak będę iść długo daleko
aż upadnę

Nie będę myślał o niczym
nie będę myślał o nikim
a gdy coś zakrzyczy
przekrzyczę ciszą
te krzyki

A gdy horyzont będzie
tuż przede mną
ja i droga
będziemy jedno

A za mną czarna noc
przede mną poranna zorza
a ja
ja będę szedł prosto
będę skręcał
będę rozdrożał

JAK TO OPISAĆ

Co warte pisanie
jak to opisać

Krajobraz powłóczysty
ledwo w zarysach
przy drodze
kilka lip i jarzębin
i kapliczka w głębi
w niej baba w chuście
dziad z długą brodą
nad świętą wodą
z ikoną i świecą

A dzień już w lesie
a mgła już w łące
ostatnie ptaki lecą
posiany w niebie mak

Jak to opisać
Jak to
Jak